Kolekcja

Prof. Jerzy Chodorowski

Doc. dr hab. Jerzy Chodorowski (1920–2011)

Jerzy Chodorowski urodził się 10 września 1920 r. w Krakowie w rodzinie inteligenckiej. Do szkoły podstawowej i gimnazjum im. Piotra Skargi uczęszczał w Rohatynie (woj. stanisławowskie) i tam złożył egzamin maturalny w 1938 r. Następnie wraz z rodzicami przeniósł się do Lwowa, gdzie rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza. Na pierwsze wakacje przed studiami, jak sam opowiadał, pojechał z książką Romana Dmowskiego „Polityka Polska. Odbudowanie Państwa Polskiego” i lektura ta stała się drogowskazem Jego Patriotyzmu i późniejszych poglądów politycznych. Studia ukończył na tajnych kompletach w 1944 r. i każdy z czterech egzaminów końcowych zdał na ocenę bardzo dobrą. We wrześniu 1939 r. był świadkiem wkroczenia wojsk sowieckich do Lwowa i wiwatów części jego mieszkańców na cześć Armii Czerwonej, jak sam pisał, obrazu tego nie zapominał do końca życia.

Jerzy Chodorowski był pracownikiem naukowo-technicznym w Instytucie R. Weigla we Lwowie w latach 1942–1944. Zakład Weigla był w tym czasie doskonałym miejscem „przechowania” młodej polskiej inteligencji. W czasie okupacji działał również w ruchu oporu w wydziale propagandy AK okręgu lwowskiego. Następnie pracował w Instytucie Epidemiologii i Mikrobiologii we Lwowie jako starszy laborant oddziału tyfusu plamistego. Jego przełożony dr H. Mosing w opinii podsumowującej 17-letni okres pracy Jerzego Chodorowskiego pisał o nim m.in. iż: „okazał się człowiekiem kryształowego charakteru, nadzwyczaj pilnym i obowiązkowym, wielce sumiennym w pracy, zaś dzięki taktowi i wyjątkowym zaletom umysłu zyskał sobie powszechną sympatię”. W styczniu 1960 r. wrócił ze Lwowa do Polski jako jeden z ostatnich repatriantów, najpierw do Skarżyska-Kamiennej, następnie do Wrocławia, a cały jego repatriowany majątek mieścił się w jednej walizce. Po latach twierdził, iż jego przyjazd do Wrocławia był błędem, bo Jego rzeczywiste miejsce było w Galicji Wschodniej, konkretnie we Lwowie, którego polskości powinien chronić przez nieprzerwane pozostanie tam.

Pracy naukowej nie zakończył po przejściu na emeryturę, kiedy to przynajmniej raz w tygodniu przychodził do czytelni naukowej. Opublikował wówczas pięć książek: „Czy zmierzch państwa narodowego?”, Poznań 1996; „Przynęty i pułapki w europejskich traktatach integracyjnych. Teksty i komentarze”, Rzeszów 2001, „Kto kogo prowadzi: szkice o zjednoczeniu Europy i globalizmie”, Poznań 2004; „Rodowód ideowy Unii Europejskiej”, Krzeszowice 2005; „Wiesław Samecki 1927–2007. Zarys poglądów ekonomicznych”, Krzeszowice 2011. Nad nową książką pracował do ostatnich chwil, kiedy to w przeddzień śmierci korzystał ze zbiorów Biblioteki Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii.

Jerzy Chodorowski był erudytą: teoretykiem ekonomii, doskonałym znawcą doktryn ekonomicznych, integracji europejskiej, międzynarodowych stosunków gospodarczych, był historykiem – znawcą historii polskiej, zwłaszcza okresu międzywojennego, był prawnikiem – znawcą ustroju Polski.

Ujmujący był to człowiek, podobnie jak A. Smith, o którym pisał, przeszedł przez życie cicho między datami i miejscami, które w nim coś znaczyły. Nie należał nigdy do żadnej partii politycznej, nigdy nie był wyznawcą ideologii marksistowskiej, nie zabiegał nigdy o stanowiska i zaszczyty. Był człowiekiem żelaznych zasad, wielkiej dobroci i szlachetności. Był wybitnym uczonym, humanistą, który swoją pracę i życie traktował jako wypełnienie misji. Do jego śmierci można zastosować sentencję hiszpańską, która głosi, iż „umarli otwierają oczy żyjącym”. U ludzi, którzy go znali, pozostanie o nim wspomnienie jako o człowieku o niespotykanej wiedzy i kulturze, takcie, delikatności, dzięki czemu cieszył się powszechną sympatią wśród współpracowników i studentów. Pozostawił w nas wiarę w czystość nauki i głęboki sens dochodzenia do prawdy poprzez prowadzenie badań naukowych.

Kolekcje podrzędne

Kolekcji: 0

Ostatnio dodane

Najczęściej oglądane

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji